Zanim biegły wejdzie do firmy
Większość pracy biegłego, której nie widzisz, dzieje się, zanim ktokolwiek pojawi się w Twoim biurze. Etap planowania zaczyna się na 4-8 tygodni przed badaniem i to w nim biegły decyduje, co w Twojej firmie jest ryzykowne, a więc co będzie badał najintensywniej.
Pierwsza rzecz, którą robi, to analiza branży, struktury firmy i publicznie dostępnych informacji. Sprawdza KRS, sprawozdania z poprzednich lat, strukturę właścicielską, powiązania kapitałowe. Dla grup kapitałowych ogląda raportowanie spółki matki, aby zrozumieć, gdzie leżą transakcje wewnątrzgrupowe. Wszystko to służy jednemu – zrozumieniu, gdzie w Twojej firmie jest największe ryzyko istotnego błędu w sprawozdaniu.
Następnie biegły ustala istotność badania (materiality) – próg, powyżej którego błąd w sprawozdaniu będzie dla niego znaczący. Typowo jest to 1-2% przychodu albo 5-10% wyniku finansowego, ale audytor zawsze ustala to indywidualnie dla konkretnej firmy. Istotność określa, jak duża próbka dokumentów zostanie zbadana w każdym obszarze. Im niższa istotność, tym większa próbka i tym więcej pracy dla Twojej księgowości przy kompletowaniu dokumentów.
Trzeci krok to mapowanie i ocena ryzyka (risk assessment) – formalna ocena, w których obszarach firmy prawdopodobieństwo wystąpienia istotnego błędu jest największe. Dla spółki produkcyjnej są to zwykle zapasy, koszt wytworzenia i rozliczenia międzyokresowe. Dla spółki usługowej – rozpoznawanie przychodu i rezerwy. Dla grup kapitałowych – transakcje wewnątrzgrupowe i konsolidacja. Tam, gdzie ryzyko jest najwyższe, tam skupi się uwaga biegłego.
Na końcu tego etapu trafia do Twojej firmy lista przygotowawcza (PBC – prepared by client) – dokumenty, które biegły chce otrzymać przed wejściem do firmy lub w pierwszych dniach audytu. Typowo jest to 80-150 pozycji: od polityki rachunkowości, przez zestawienia obrotów i sald, po umowy, protokoły inwentaryzacyjne i analizy sald. Jakość skompletowania PBC i tempo jego realizacji decydują o tym, jak gładko pójdzie cała reszta procesu. To właśnie w tym miejscu w największym zakresie wspieramy naszych klientów – prowadzimy przez listę PBC, tłumaczymy, czego biegły oczekuje w każdej pozycji i kompletujemy dokumenty, zanim badanie wystartuje.
Organizacja pracy wokół listy PBC to absolutny fundament, na którym większość firm niestety się potyka. Harmonogram pokazujący, jak zapanować nad tym procesem i odciążyć zespół krok po kroku, opisaliśmy szczegółowo w artykule Jak przygotować firmę do audytu sprawozdania finansowego?
Pierwszy dzień audytu
Pierwszy dzień to krótki etap (zwykle jeden dzień roboczy, dla grup dwa-trzy), ale to on ustawia dynamikę całego badania. Biegły wie już, gdzie szuka ryzyka – teraz weryfikuje, czy jego założenia były słuszne.
Dzień zaczyna się od spotkania otwierającego z zarządem, głównym księgowym, a czasem dyrektorem finansowym. Biegły przedstawia harmonogram i obszary, na które zwróci szczególną uwagę. Jako zarząd masz wtedy szansę wskazać kwestie, o których audytor patrzący z zewnątrz mógł nie wiedzieć np. istotne zmiany w biznesie, nowe sprawy sądowe czy nietypowe transakcje z podmiotami powiązanymi.
Po spotkaniu biegły prowadzi wywiady z kluczowymi osobami: CEO, CFO, kierownikiem magazynu czy osobą odpowiedzialną za kontrolę wewnętrzną. Pyta o obszary, w których sam zespół czuje niepewność. To są pytania pozornie miękkie, ale właśnie z nich biegły wyciąga najważniejsze sygnały: weryfikuje, czy zarząd i księgowość mają spójną wersję tych samych transakcji oraz czy zespół rozumie swoje obowiązki.
Równolegle biegły sprawdza dokumenty formalne: zaktualizowany KRS, pełnomocnictwa, uchwały zarządu z danego roku i regulaminy wewnętrzne. To baza, od której startuje właściwa weryfikacja.
Z Twojej perspektywy pierwszy dzień to „ocena wywiadem”. Jeśli wywiady idą gładko i każda odpowiedź jest spójna merytorycznie, biegły może lekko zawęzić zakres badania. Jeśli jednak od razu pojawiają się sprzeczności albo zespół nie wie, kto odpowiada za konkretny obszar — biegły natychmiast zapali czerwoną lampkę i rozszerzy próbę dokumentów.
Pobierz przykładowy raport z Analizatora
Zastanawiasz się, czy warto poświęcić czas na test gotowości do audytu? Sprawdź, jak wygląda 20-stronicowy, spersonalizowany raport z Analizatora gotowości do audytu. Udostępniamy pełny raport, przykładową mapę ryzyk, precyzyjną ocenę dokumentacji i harmonogram prac naprawczych.

Jeżeli chcesz zrozumieć cały proces audytu krok po kroku, zobacz nasz przewodnik Audyt sprawozdania finansowego – kompletny przewodnik dla CEO
Co konkretnie bada biegły – główne badanie
Główne badanie to najdłuższy etap audytu. Trwa zazwyczaj 1-3 tygodnie dla MŚP i proporcjonalnie dłużej dla grup kapitałowych. To w tym czasie biegły przebywa w firmie (albo zdalnie – po 2020 r. główne badanie często łączy obecność fizyczną z dostępem zdalnym do systemu księgowego) i bada poszczególne obszary bilansu i rachunku wyników.
Przychody ze sprzedaży
Przychód to największa pozycja w rachunku wyników, więc każdy błąd w jego rozpoznaniu ma największy wpływ na wynik finansowy. Biegły bada tu przede wszystkim:
- Odcięcie okresu (tzw. cut-off) – czyli to, czy przychód został ujęty we właściwym miesiącu. Biegły zwykle bada próbę dokumentów na kilka dni przed i po dniu bilansowym: faktury z grudnia, które dotyczą stycznia, oraz faktury ze stycznia, które stanowią obrót grudniowy. To klasyczna metoda wykrywania „przesuwania przychodów” między latami.
- Zgodność rozpoznawania przychodu z polityką rachunkowości (a dla firm raportujących w MSSF – zgodność z MSSF 15).
- Faktury korygujące, zwroty i rabaty – ich odpowiednią dokumentację i moment ujęcia w księgach.
- Korelację przychodów z kosztami wytworzenia (dla produkcji) – weryfikuje, czy struktura marżowa jest spójna z tym, co raportowała Twoja firma w trakcie roku.
Odcięcie okresu (cut-off) przychodów to jeden z najważniejszych obszarów, badany bezwzględnie w każdej firmie.
Koszty operacyjne
Główne pytania biegłego w tym obszarze brzmią: czy wszystko jest zaksięgowane (kompletność), czy trafiło do właściwego miesiąca (odcięcie) oraz czy jest w odpowiedniej kategorii (klasyfikacja).
Biegły sprawdza przede wszystkim kompletność ujęcia kosztów. To obszar, w którym firmy zbierają najwięcej uwag. Faktury, które wpłynęły w styczniu, ale dotyczą usług grudniowych, muszą zostać zaksięgowane memoriałowo. Brakujące faktury to jeden z najczęstszych powodów ostatecznych korekt audytorskich.
Drugi newralgiczny obszar to rozliczenia międzyokresowe. Biegły weryfikuje, czy na dzień bilansowy Twój zespół poprawnie naliczył rezerwy na koszty (koszty poniesione, ale jeszcze niezafakturowane) oraz czynne rozliczenia międzyokresowe (przedpłaty za ubezpieczenia czy licencje wykraczające poza dany rok). Dla firm o skomplikowanej polityce zakupowej to punkt, który potrafi wygenerować błędy rok do roku.
To właśnie te przesunięcia czasowe i nieujęte rezerwy stanowią najczęstszą przyczynę różnic między danymi z audytu a wynikami, które widzisz w trakcie roku. Mechanizm powstawania tych rozbieżności rozłożyliśmy na czynniki pierwsze w artykule Dlaczego raporty finansowe nie zgadzają się z księgami?
Środki trwałe i wartości niematerialne
Biegły sprawdza trzy rzeczy: czy środki trwałe z ksiąg faktycznie istnieją w firmie, czy są poprawnie amortyzowane i czy nie wystąpiły przesłanki do odpisów z tytułu utraty wartości.
Istnienie weryfikuje testem wybiórczym – bierze próbę pozycji z ewidencji i prosi o ich fizyczne wskazanie. Z kolei metody i okresy amortyzacji sprawdza pod kątem zgodności z polityką rachunkowości i realiami branży.
Odpisy aktualizujące z tytułu utraty wartości (impairment) to obszar bardzo wnikliwych pytań. Jeśli masz w firmie aktywo, które przestało generować przepływy (np. wyłączona linia produkcyjna), biegły zażąda testu na utratę wartości lub twardego uzasadnienia, dlaczego takiego testu nie wykonano.
Dla firm produkcyjnych dochodzi jeszcze obszar aktywów wytworzonych we własnym zakresie i rozliczania nakładów inwestycyjnych, kiedy formalnie kończy się etap „w budowie” i zaczyna amortyzacja.
Zapasy i inwentaryzacja
Dla spółki produkcyjnej to obszar najwyższego ryzyka. Biegły osobiście uczestniczy w procesie spisu z natury (zwykle na przełomie roku), obserwuje Twoje procedury, weryfikuje losową próbę zapasów i odnotowuje odchylenia.
Następnie w trakcie głównego badania sprawdza wycenę zapasów (cena nabycia, koszt wytworzenia, produkcja w toku), spójność stanu magazynowego z księgami i sposób rozksięgowania różnic inwentaryzacyjnych.
Pod lupę trafiają też zapasy nierotujące, przestarzałe, wolno zbywalne. Biegły sprawdzi, czy Twój zespół posiada udokumentowaną metodykę tworzenia odpisów aktualizujących na stare towary – czy Twoja firma ma politykę (na przykład „zapasy starsze niż 12 miesięcy bez obrotu mają odpis X%”), czy analizuje je ręcznie, czy w ogóle ich nie przegląda. Tu nie ma jednej właściwej odpowiedzi, ale musi istnieć jakaś udokumentowana metodyka.
Dla firm produkcyjnych dochodzi ewidencja strat technologicznych, braków, ubytków – czy są rejestrowane, kto je akceptuje, jak są rozliczane. To obszar, w którym współpracujemy z naszymi klientami szczególnie mocno, bo rozumiemy proces produkcyjny od środka i rozmawiamy z kierownikiem magazynu oraz kierownikiem produkcji, a nie tylko z główną księgową.
Należności i zobowiązania
Kluczową procedurą w tym obszarze jest potwierdzenie sald. Twoja firma przygotowuje pisma do wybranej przez audytora próby kontrahentów, ale odpowiedzi muszą spływać bezpośrednio na adres biegłego rewidenta (z pominięciem Twojej księgowości). To metoda audytu, której nie da się obejść, bo saldo potwierdza osoba z zewnątrz.
Drugim obszarem są odpisy aktualizujące na należności sporne lub przeterminowane. Biegły bada metodykę (czy Twoja firma ma politykę, czy odpisy są robione ręcznie), spójność z danymi z systemu (wiek należności, struktura terminowa) i dokumentację (na podstawie czego firma zdecydowała, że konkretna należność jest wątpliwa).
Brak zautomatyzowanego procesu wiekowania należności w systemie oraz ręczne, niespójne odpisy aktualizujące to jedne z typowych sygnałów ostrzegawczych wskazujących na niedojrzałość procesów finansowych. Szersze omówienie tego typu kluczowych nieprawidłowości przedstawiamy w artykule 5 sygnałów, że księgowość nie jest gotowa na audyt
Dla grup kapitałowych osobną kategorią są rozrachunki wewnątrzgrupowe. Saldo zobowiązań u Ciebie musi równać się saldu należności w spółce powiązanej. Jeżeli tak nie jest, biegły zobaczy to natychmiast i będzie pytał, w którym miejscu jest błąd.
Kasa, bank, kredyty i instrumenty finansowe
Gotówka w kasie w większości MŚP to dziś kwota symboliczna, więc fizyczna weryfikacja salda zajmuje dosłownie kilka minut. Główna praca biegłego w tym obszarze dotyczy kont bankowych i finansowania.
Potwierdzenia sald bankowych biegły otrzymuje bezpośrednio z banku, podobnie jak przy należnościach. Sprawdza kompletność rachunków (czy wszystkie konta firmy są w księgach), saldo na dzień bilansowy, niezafakturowane odsetki.
Przy kredytach weryfikuje umowy: warunki, kowenanty (czy firma ich nie naruszyła), zabezpieczenia, sposób rozliczania odsetek. Jeśli firma korzysta z instrumentów pochodnych (np. kontrakty walutowe, IRS-y, opcje), bada ich wycenę i klasyfikację. W tym miejscu pojawia się standard MSSF 9 dla firm raportujących w MSSF.
Rezerwy, zdarzenia warunkowe, zdarzenia po dniu bilansowym
To obszar, w którym większość kwot jest jedynie merytorycznym szacunkiem, dlatego spodziewaj się tu największej liczby pytań.
Biegły weryfikuje tu:
- rezerwy na gwarancje, zwroty, odprawy
- restrukturyzacje: metodyka szacunku, dokumentacja, spójność z praktyką poprzednich lat
- sprawy sądowe i administracyjne: status, przewidywane ryzyko, kontakt z prawnikami firmy (zwykle prosi o bezpośrednią informację od kancelarii)
- zobowiązania warunkowe: gwarancje udzielone, poręczenia, umowy warunkowe.
Zwraca też uwagę na tzw. zdarzenia po dniu bilansowym – sprawdza, czy między 1 stycznia a dniem podpisania opinii nie wydarzyło się w firmie nic (np. upadłość dużego klienta), co wymagałoby nagłej korekty sprawozdania.
To jest obszar, w którym musisz mieć świadomość i dokumentację. Brak spisanego rejestru spraw sądowych, niejasna metodyka rezerw, zaginione umowy z kancelarią prawną są natychmiast wyłapywane i wpisywane jako uwaga.
Podatek odroczony
To obszar wysoce podatny na błędy, ponieważ wymaga połączenia wiedzy księgowej, podatkowej i biznesowych prognoz na przyszłość.
Biegły bada tu zgodność naliczenia aktywa i rezerwy z tytułu podatku odroczonego z faktycznymi różnicami między wartością księgową a podatkową pozycji bilansu. Typowe obszary różnic: amortyzacja (szczególnie przy środkach trwałych amortyzowanych szybciej podatkowo niż księgowo), odpisy aktualizujące należności i zapasy (księgowo od razu w koszt, podatkowo dopiero po spełnieniu warunków), rezerwy (księgowo rozpoznawane, podatkowo nieuznawane do momentu realizacji), straty podatkowe z lat ubiegłych.
Kluczową procedurą jest test realizowalności aktywa z tytułu podatku odroczonego. Jeśli Twoja firma rozpoznała aktywo (spodziewając się korzyści podatkowej w przyszłości), audytor zażąda twardych prognoz finansowych udowadniających, że firma wygeneruje w przyszłości dochód pozwalający na jego „skonsumowanie”. Dla firm z niestabilną historią wyników to obszar, w którym biegły zwykle wymaga przedstawienia planu finansowego i bada jego założenia.
Jeśli Twoja firma ma transakcje z podmiotami powiązanymi, biegły sprawdzi też, czy dokumentacja cen transferowych jest aktualna i spójna z wynikami, bo potencjalna korekta cen transferowych ma bezpośredni wpływ na podatek odroczony.
Rachunek przepływów pieniężnych
Rachunek przepływów pieniężnych (cash flow) biegły bada na końcu, bo jego poprawność zależy od wszystkiego, co zostało uzgodnione w pozostałych obszarach bilansu i rachunku wyników.
Po pierwsze, biegły sprawdza spójność zmiany stanu gotówki w cash flow ze zmianą sald kasy i banku w bilansie. Jeśli kwoty się nie zgadzają, coś jest źle zaklasyfikowane. Po drugie, klasyfikację przepływów między trzema kategoriami: działalnością operacyjną, inwestycyjną i finansową. To obszar, w którym firmy najczęściej popełniają błędy. Biegły skrupulatnie sprawdza, czy polityka klasyfikacji odsetek, leasingów i dywidend jest stosowana konsekwentnie i zgodnie z wymogami ustawy o rachunkowości lub MSR 7.
Dla firm stosujących metodę pośrednią (większość MŚP) biegły sprawdza dodatkowo uzgodnienie zysku netto do przepływów operacyjnych – czy wszystkie korekty (amortyzacja, zmiany stanu zapasów, należności, zobowiązań, rezerw) są policzone poprawnie i zbieżne z danymi z bilansu.
Błędy w cash flow rzadko wpływają na ostateczną opinię, ale bardzo łatwo je wykryć, dlatego audytor z reguły wypisuje uwagi do korekty, nawet jeśli nie wpływają na opinię.
Zamknięcie audytu i opinia
Ostatnie 1-2 tygodnie audytu. Główne badanie dobiega końca, biegły kompletuje ustalenia i przechodzi do formalnego zamknięcia.
Pierwszy krok to omówienie ustaleń z zarządem. Biegły przedstawia zestawienie proponowanych korekt i obszarów, które wymagają ujawnienia w informacji dodatkowej. To Ty, jako zarząd, decydujesz, które korekty akceptujesz. Korekty zaakceptowane wchodzą do sprawozdania. Korekty odrzucone pozostają na liście – jeśli są istotne, biegły odnotuje je w opinii jako zastrzeżenie.
Drugi krok to Oświadczenie Kierownika Jednostki (Management Representation Letter). To pismo, w którym jako zarząd oficjalnie potwierdzasz, że przekazałeś audytorowi wszystkie istotne informacje, w sprawozdaniu nie ma świadomie wprowadzonych błędów, a biegły otrzymał dostęp do wszystkich dokumentów. To formalne zamknięcie wymiany informacji.
Trzeci krok to wydanie opinii. Polski biegły może wydać cztery typy opinii: czystą (sprawozdanie jest rzetelne i jasne), z zastrzeżeniami (jest rzetelne, ale z konkretnymi wyjątkami), negatywną (sprawozdanie nie jest rzetelne) albo odmowę wydania opinii (biegły nie miał dostępu do informacji pozwalających na wydanie jakiejkolwiek opinii). W praktyce dla MŚP bez istotnych problemów opinia jest niemal zawsze czysta.
Czwartym krokiem audytu, obok opinii, jest List do zarządu (Management Letter). To nie jest dokument publikowany razem ze sprawozdaniem. To wewnętrzna lista obserwacji biegłego: 10-30 uwag, które nie są na tyle istotne, żeby wpłynąć na opinię, ale są ważne dla zarządu. Firmy, które traktują raport dodatkowy jako mapę drogową na następny rok, znacząco lżej przechodzą audyt w kolejnym roku. Firmy, które raport dostają, archiwizują i wyciągają przy następnym audycie, dostają dokładnie te same uwagi rok później.
Sprawdź gotowość swojej firmy na audyt
Nie daj się zaskoczyć biegłemu rewidentowi. Odpowiedz na pytania obejmujące 5 kluczowych obszarów finansowych. Na ich podstawie otrzymasz spersonalizowany raport z oceną gotowości do audytu, mapą ryzyk i gotowym planem działania bezpośrednio na Twój e-mail.
Jak to wygląda w praktyce?
Dla jednego z naszych klientów (spółki produkcyjnej z przedziału 25-50 mln PLN przychodu, należącej do międzynarodowej grupy kapitałowej) audyt różnił się od standardowego audytu polskiej MŚP kilkoma elementami. Sprawozdawczość była równoległa: PSR dla polskich organów, pakiet konsolidacyjny w standardzie grupy (MSSF) dla matki.
Po pierwsze, biegły polski pracował równolegle z audytorem grupowym, który audytował skonsolidowane sprawozdanie i potrzebował ustaleń w ściśle określonym terminie. To wymuszało morderczy harmonogram, w którym polskie badanie musiało zakończyć się bezwzględnie w terminie, by nie zablokować globalnej konsolidacji.
Po drugie, weryfikacji podlegał pakiet konsolidacyjny i raportowanie wewnątrzgrupowe. Biegły badał nie tylko polską spółkę, ale także przekształcenia z PSR do MSSF, uzgodnienia międzyspółkowe oraz wyłączenia konsolidacyjne. Saldo należności od spółki siostrzanej musiało się dokładnie zgadzać z saldem zobowiązań tej spółki wobec klienta.
Po trzecie, konieczne było prowadzenie podwójnych ksiąg. MSSF 16 (leasing), MSSF 15 (przychód), MSSF 9 (instrumenty finansowe) mają inną metodykę niż PSR. W praktyce oznaczało to prowadzenie ewidencji leasingów w dwóch wariantach – polskim i grupowym – i uzgadnianie ich co miesiąc.
Nasza praca (jako zewnętrznego partnera) polegała na prowadzeniu spółki przez cały cykl raportowania równoległego, zabezpieczeniu komunikacji z biegłym polskim i biegłym grupy oraz sfinalizowaniu szybkiego zamknięcia miesiąca (tzw. Fast closing) w zaledwie jeden dzień roboczy. Dzięki temu pakiet konsolidacyjny dla spółki matki był gotowy na piąty dzień roboczy nowego miesiąca – terminowo, bez awaryjnych poprawek w trakcie audytu.
Efekt? Audyt, który w pierwszym roku generował dziesiątki zapytań, w drugim roku – dzięki poukładanym procedurom – przebiegł błyskawicznie i zamknął się krótszą listą uwag w raporcie dodatkowym.
Audyt to mapa organizacji, a nie egzamin
Z perspektywy zarządu audytor przypomina często egzaminatora szukającego potknięć – każde pytanie biegłego brzmi jak zarzut, każda uwaga jak ocena. Jednak dla sprawnej organizacji badanie sprawozdania jest czymś zupełnie innym: bezcennym, zewnętrznym przeglądem procesów, które wewnątrz firmy zrosły się z rutyną.
Jeśli jako zarząd potraktujesz List do Zarządu jako darmowy plan naprawczy na kolejne miesiące, wyciągniesz z audytu potężną wartość biznesową, a nie tylko formalny podpis na sprawozdaniu. Firmy, które raport chowają do szuflady, dostaną dokładnie te same uwagi rok później.
Porozmawiajmy o audycie
Szukasz rzetelnej oceny, a nie kolejnej oferty? Podziel się z nami specyfiką swojego biznesu, a my wskażemy, na co biegły rewident zwróci uwagę w pierwszej kolejności. Wspólnie zarysujemy plan, który oszczędzi Twojej księgowości nadmiernego stresu.

Kluczowe wnioski
- Twój zespół wyrabia normę jeszcze przed startem badania. Biegły pracuje w Twojej firmie 2-4 tygodnie, ale przygotowanie zaczyna się 4-8 tygodni wcześniej. Większość pracy, która decyduje o zakresie badania, dzieje się poza Twoim polem widzenia. Zanim audytor w ogóle przekroczy próg Twojej firmy, tworzy mapę ryzyk i prosi o komplet dokumentów (tzw. listę PBC). To jakość i tempo pracy księgowości na tym wczesnym etapie determinują to, czy audyt zamknie się w terminie.
- Sukces audytu zależy od przygotowania. Firmy, które przygotowują się do audytu proaktywnie (plan, lista PBC, matryca odpowiedzialności), kończą badanie znacznie szybciej niż firmy, które czekają, aż biegły sam poprosi o każdy dokument.
- Pierwszy dzień decyduje o zaufaniu. Początek badania to wywiady z Tobą i kluczową kadrą kierowniczą. Spójne i transparentne odpowiedzi błyskawicznie budują zaufanie biegłego. Jakakolwiek sprzeczność między tym, co mówi zarząd, a tym, co pokazuje księgowość, sprawi, że audytor natychmiast rozszerzy próbę badanych dokumentów.
- Odcięcie okresu (cut-off) to absolutny fundament. Najdroższe błędy kryją się na przełomie roku. Biegły nie sprawdzi każdej Twojej faktury, ale bezlitośnie prześwietli przesunięcia przychodów lub kosztów z grudnia na styczeń (i odwrotnie). To najczęstszy powód żądania bolesnych korekt finansowych w księgach.
- Zewnętrznych potwierdzeń sald nie da się obejść. Weryfikacja kluczowych aktywów zawsze opiera się na twardych dowodach z zewnątrz. Biegły zażąda bezpośrednich potwierdzeń sald z banków, pism od Twoich kontrahentów oraz opinii od Twojej kancelarii prawnej. Od tych standardów nie ma żadnych odstępstw.
- Dla grup kapitałowych audyt to podwójny proces. Równoległa praca polskiego audytora z audytorem grupowym, weryfikacja pakietu konsolidacyjnego i raportowania wewnątrzgrupowego oraz podwójne prowadzenie ksiąg w wariantach polskim i grupowym – to elementy audytu, z którymi musi zmierzyć się spółka w grupie kapitałowej.
- Audyt nie kończy się na formalnej opinii. Właściwa opinia biegłego to tylko wymóg ustawowy, który trafia do KRS. Dla Ciebie jako decydenta największa wartość leży w poufnym Liście do Zarządu (Management Letter). To tam znajdziesz obiektywną diagnozę słabości w Twoich procesach, którą musisz potraktować jako darmowy plan naprawczy na kolejny rok.



